Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lutego 2019

Czy miłość może być silniejsza od dumy? - "Dziedziczka" - Jude Deveraux - Recenzja

______________________________________________________________

Jeżeli ktoś lubi romanse historyczne w stylu tych pisanych przez Johannę Lindsey czy Catherine Coulter, to i ta powieść, napisana przez Jude Deveraux, powinna Mu przypaść do gustu. Jest nie tylko pełna namiętności, rozterek sercowych i miłosnych uniesień - można w niej znaleźć także wiele przygód, ciekawych zwrotów akcji i różnorodnych wątków z relacjami międzyludzkimi.

Czy wielotomowe tasiemce mają sens? - Norweska Saga "Elen z krainy fiordów" - Christin Grilstad Prøis - Recenzja

____________________________________________________________

Nawet nie wiem, z jakiego powodu sięgnęłam po pierwszą część - "Ślubny wianek". Chyba z ciekawości, bo nigdy nie czytałam żadnej wielotomowej (pisząc "wielotomowa" mam na myśli serie po 20-40 tomów ;P) sagi i jakoś przyszła mi chęć spróbowania, a opis z tyłu książki sugerował, że będzie to powieść pełna tajemnic, akcji i miłości - czyli mój ulubiony mix w książkach. I na szczęście się nie zawiodłam! Po przeczytaniu kilku tomów zaczęłam odnosić wrażenie, jakby autorka napisała jedną wielką powieść i tylko podzieliła ją na tomy. Z reguły tam, gdzie kończy się jeden tom, zaczyna się następny - nie odnosi się wrażenia przerwania, czy też przeskoku w historii, co jest bardzo cenne przy tak wielotomowej (56 części!) publikacji. A o czym jest ta Norweska saga, o której z takim entuzjazmem piszę? Mianowicie..

"Konkurs na żonę" - Beata Majewska - Recenzja

_______________________________________________________________

Idiota, głupek i do tego hipokryta. Taki wydaje się na pierwszy rzut oka Hugo Hajdukiewicz. Co gorsza, na drugi, trzeci, a nawet czwarty rzut oka nic się nie zmienia. Hugo nadal zachowuje się jak palant, któremu wydaje się, że jest sprytnym, panującym nad wszystkim facetem. Początkowo Łucja też nie jest lepsza, wgapiając się w Niego jak w obrazek i przyjmując wszystko co mówi jak gąbka wodę. No, ale nawet gąbka ma swoje granice ;) Na szczęście autorka znana mi już z "Anatomii Uległości", przyzwyczaiła mnie do złożoności charakterów swoich bohaterów. Rozsiadłam się więc spokojnie w fotelu i dałam się pochłonąć lekturze, ciekawa, czym zaskoczy mnie tym razem.

"Bilet do szczęścia" - Beata Majewska - Recenzja

___________________________________________________________

"Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej to druga część "Konkursu na żonę" (recenzja TU), w której w końcu poznamy odpowiedź na pytanie - "Czy Łucja i Hugo będą żyć długo i szczęśliwie?". Według mnie część 2 jest lepsza od pierwszej - może dlatego, że poznałam "drugą stronę" naszego Hugo, a dodatkowo frajdę sprawiły mi niespodziewane wątki i nowe postacie.. Ale po kolei ;)

"Zdążyć z miłością" - Beata Majewska - Recenzja

____________________________________________________________

Dziś recenzja z którą jestem bardzo spóźniona.. I żeby nie było, nie dlatego, że powieść mi się nie podobała (bo spodobała się bardzo), czy też leżała zapomniana w kącie aż do teraz. Nie. Przeczytana została w zasadzie od razu, jak tylko ją dostałam. Byłam bardzo ciekawa trzeciej części serii "Konkurs na żonę" (Recenzja TU), mimo, że tym razem główną bohaterką nie jest Łucja, z którą, prawdę mówiąc po drugim tomie dość się zżyłam. Także teraz nadrabiam zaległości w pisaniu ;)

"Kryształowe Serca" - Augusta Docher - Recenzja

____________________________________________________________

Z powieścią "Kryształowe serca" spotkałam się już parę miesięcy wcześniej, gdy była jeszcze publikowana rozdział po rozdziale na blogu autorki. Niestety (dla Augusty Docher jak najbardziej "stety" bo udało się Jej wydać książkę :)) tylko do ok. 10 rozdziału, ponieważ wydawca poprosił o niepublikowanie kolejnych. Ponieważ bardzo nie lubię niedoczytywać książek, a do tego zdążyłam się wciągnąć w fabułę, pozostało mi jedynie cierpliwie czekać na papierowe wydanie. Choć nie lubię czekać (w sumie kto lubi?) to założyłam, że będzie warto. I co? I nie pomyliłam się!

poniedziałek, 4 lutego 2019

Na ile sposobów może się zakończyć książka o weselu? - "Dziewczyna idzie na wesele" - Helena S. Paige - Recenzja

_______________________________________________________________

Dziś taka trochę inna książka. Inna - bo w trakcie jej czytania możemy sami kierować tym, co się stanie z główną bohaterką, a co za tym idzie - książka może się skończyć na kilka sposobów. Prawie każdy rozdział kończy się dwiema możliwościami wyboru (niektóre mają jedną lub trzy, możliwości, dlatego "prawie"). Jak dla mnie pomysł bardzo fajny bo rozpala ciekawość, a akurat w przypadku tej powieści słowo rozpala jest całkowicie adekwatne - czemu? - bo to erotyk ;)