wtorek, 5 lutego 2019

"Samotność odległych gwiazd" - Kate Ling - Recenzja

___________________________________________________________________

Nie wiem czy sięgnęłabym po tą książkę, gdyby nie konkurs zorganizowany przez księgarnię internetową "Nieprzeczytane.pl" na ich FB. Wcześniej w ogóle o niej nie słyszałam, więc dzięki konkursowi i byciu jednym z laureatów udało mi się dorwać naprawdę fajną powieść. Ta książka ma jeden baaardzo duży minus - jest stanowczo za krótka! Te 301 stron się po prostu połyka jak przystawkę... i teraz czeka mnie czekanie na danie główne. Mam nadzieję, że bardzo szybko pojawią się jej następne części - wg opisu z tyłu to pierwsza część planowanej trylogii - bo strasznie jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Choć teoretycznie historia mogłaby się zakończyć po tej pierwszej części i autorka w żaden sposób nie jest przymuszona pisać kolejnych, to jednak mam cichą nadzieję, że to faktycznie będzie trylogia i, że czekają mnie jeszcze dwa tomy przygód Seren i innych osób ze statku kosmicznego Ventura.

poniedziałek, 4 lutego 2019

Gdyby wzrok mógł zabijać... - "Dar" - Dorota Majsterkiewicz - Recenzja

_____________________________________________________________

Nuuudy. Dawno się tak nie wynudziłam czytając książkę. Potencjał dobry, nie zaprzeczam, ale niewykorzystany. Akcji mało, dopiero pod koniec coś się dzieje, a i tak jest to tylko rach-ciach i po krzyku. Dodatkowo "dręczyły" mnie pewne niespójności w powieści i niedopowiedzenia. Niech mi ktoś powie - jakim cudem dziecko którego wzrok zabija nie pozabijało sztabu szpitala w którym się urodziło i masy ludzi później? W sumie nic nie wiemy o przeszłości Nadie (więc może i pozabijała..), poza tym, że mieszkała z ciotką i oczami zabiła włamywacza. Możemy założyć, że rodziców też "zabiła" i dlatego mieszka z ciocią.. Ale wątpię żeby będąc małym dzieckiem umiała panować nad patrzeniem w oczy i zabijałaby jak leci - co raczej skutkowałoby zamknięciem w jakim ośrodku, a nie spokojnym życiem z ciocią.. No chyba, że ten dar "uaktywnił się" w jakimś konkretnym wieku - ale o czymś takim też nic nie jest napisane. Drażniło mnie to bo przez brak przeszłości obraz głównej bohaterki był płytki i "rozmazany". Zapomniałam o niej zamykając książkę. Lubię jak postać ma jakąś przeszłość, albo chociaż ma bogatą osobowość w teraźniejszości. W Nadie nie było ani tego ani tego.

Oni wszystko o nas wiedzą - "Zero" - Marc Elsberg - Recenzja

_________________________________________________________

ZERO - niezwykle wciągająca książka, która może spowodować, że zaczniecie z nieufnością spoglądać na swój ukochany smartfon, zakleicie kamerkę w lapku, a każda spotkana osoba w okularach będzie budziła nieufność.. Dlaczego? Bo ukazuje sytuację, która mogłaby stać się dla nas rzeczywistością i to pewnie w bardzo bliskiej przyszłości... Co byście zrobili gdyby ktoś kontrolował wszystko co robicie? I to jeszcze tak naprawdę za waszym przyzwoleniem? Ba! Nie widząc prawdy, jeszcze byście temu komuś w tym pomagali...

Na ile sposobów może się zakończyć książka o weselu? - "Dziewczyna idzie na wesele" - Helena S. Paige - Recenzja

_______________________________________________________________

Dziś taka trochę inna książka. Inna - bo w trakcie jej czytania możemy sami kierować tym, co się stanie z główną bohaterką, a co za tym idzie - książka może się skończyć na kilka sposobów. Prawie każdy rozdział kończy się dwiema możliwościami wyboru (niektóre mają jedną lub trzy, możliwości, dlatego "prawie"). Jak dla mnie pomysł bardzo fajny bo rozpala ciekawość, a akurat w przypadku tej powieści słowo rozpala jest całkowicie adekwatne - czemu? - bo to erotyk ;)

Widzieć prawdę to czasem niebezpieczna moc - "Prawdodziejka" - Susan Dennard - Recenzja

_______________________________________________________________________________

Już na wstępie muszę powiedzieć, że "Prawdodziejka" to jedna z najlepszych przeczytanych przeze mnie książek 2016 roku! Co prawda może nie było to jakieś arcydzieło literackie, ale przeczytałam jednym tchem, prawie nie odrywając oczu od kartek. Prawdę mówiąc, nie bardzo mam się tu do czego przyczepić, wszystko mi się podobało. Co prawda kilka rzeczy da się przewidzieć wcześniej ale nie jest to na tyle nagminne, żeby psuło frajdę z czytania czy powodowało znużenie lekturą u czytelnika. Fabuła jest wciągająca, tajemnica goni tajemnicę, a główni bohaterowie są ciekawi, z rozbudowaną osobowością. Każdy z nich ma jakąś historię, którą powoli poznajemy, a to co jest niedopowiedziane dość mocno nurtuje. Sam język jest lekki, przyjemny w odbiorze i pozwalający płynnie przenieść się do świata zwanego "Czaroziemie".

Przekombinowane? - "Bielszy odcień śmierci" - Bernard Minier - Recenzja

_______________________________________________________________________

Jeszcze przeziębiona, ale uzbrojona w koc, kubek ciepłego soku malinowego i bujany fotel zapragnęłam przeczytać kryminał. Sięgnęłam więc po "Bielszy odcień śmierci" Bernarda Minier - kryminał który pożyczyła mi mama już jakiś czas temu. Rozsiadłam się więc wygodnie,  i... po 30 stronach zasnęłam. Z książką w ręku i kotem na kolanach. Nie wiem czemu, ale ta powieść przez jakieś pierwsze 100 (lub może nawet trochę więcej) stron mnie męczyła i jakoś nie mogłam się wczuć. Może to wina przeziębienia i gorączki? Staram się właśnie na to zwalić winę - na fakt, że czytanie tej książki zajęło mi 3 dni.

środa, 30 stycznia 2019

Historia ludzi w czasach epoki lodowcowej czyli "Dzieci ziemi" - Jean M. Auei - Recenzja

                                                                                                                                      

Przepiękna historia, która jak dla mnie skończyła się o wiele za szybko, choć mamy tu 6 porządnych tomów ;) Cykl składa się z poniższych części:

"Klan niedźwiedzia jaskiniowego"
"Dolina koni"
"Łowcy mamutów"
"Wielka wędrówka"
"Kamienne sadyby"
"Kraina jaskiń"