piątek, 5 czerwca 2020

INFO -> Nowe posty pojawiają się tylko na instagramie oraz na fp, niestety na dłuższe recenzje po prostu brakuje czasu, a wrzucać to samo tutaj to trochę bez sensu ;) 
Wszystkich którzy jakimś cudem trafią na tą stronę zapraszam tam :)

Co do tego bloga, wkrótce prawdopodobnie przejmie trochę inną funkcję, mianowicie upubliczniania pisanych przeze mnie historyjek dla dzieci :D Jednak to nie wcześniej niż po okresie wakacyjnym.

piątek, 21 czerwca 2019

"Polskie księżniczki" - Anna Jurczyńska, Maciej Plamowski - Recenzja


Świetnie napisany i przestawiony (cudowne ilustracje!) zbiór informacji o wszystkich Polskich księżniczkach jakie możemy/mogliśmy/będziemy mogli spotkać na lekcjach historii. Bardzo ciekawie ukazane postacie i ich dzieje w jak najmniejszej ilości tekstu. Każda z przedstawionych księżniczek jest także zilustrowana, co dodatkowo potęguje przyjemność z czytania (dziecko może skonfrontować swoje wyobrażenie o danej królewnie z jej portretem). Forma książki pozwala też na czytanie jej z młodszym dzieckiem, bo piękne rysunki nie pozwolą się nudzić.

Książka jest napisana lekkim, bajkowym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Bardzo fajny prezent dla dziecka któremu chcemy zaszczepić zainteresowanie historią. Mimo, że to książka o księżniczkach, to nadaje się  nie tylko dla dziewczynek ;)

Jeżeli chodzi o samo wydanie, to książka jest w porządnej, twardej oprawie, strony są śliskie a wszystkie rysunki dopieszczone i po prostu śliczne.

Więcej zdjęć książki (ilustracji) na moim instagramie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Media rodzina.

sobota, 15 czerwca 2019

"Hazel Wood" - Melissa Albert - Recenzja


"Kiedy Alice się urodziła, jej oczy były czarne od jednego końca do drugiego."

Trochę mroczna powieść, coś pomiędzy fantasy, dark fantasy i YA, w której świat baśni przenika do świata rzeczywistego. Jest całkiem dobra, ale to wszystko. Jest "okey". Nie jest wybitna ani zapadająca w pamięć na dłużej. Szczerze mówiąc po opisie liczyłam na więcej, a już na pewno nie spodziewałam się, że tak bardzo skojarzy mi się z inną, kiedyś czytaną przeze mnie książką - "Strażniczka książek" autorstwa Mechthild Gläser. Mam wręcz wrażenie, jakby obie miały to samo źrodło/korzeń czy inny zaczyn, na podstawie którego powstały obie powieści. Przez to podobieństwo dużo rzeczy byłam w stanie przewidzieć wcześniej, a fabuła nie była już tak ekscytująca jak mogłaby być.

"Mogłaś im pomóc - syknęłam. -  Mogłaś sprawić żeby... żeby przynajmniej zasnęli."

"Hazel Wood" opowiada historię dziewczyny, Alice, która odkąd pamięta, ciągle ucieka przed pechem razem z mamą. Nigdzie nie udaje im się zostać dłużej niż kilka miesięcy, bo zawsze jakiś dziwny incydent zmusza je do szybkiego pakowania dobytku i przemieszczenia się w inne rejony kraju. Wszystko zmienia się, gdy dostają informację, że babcia Alice - kobieta, której Alice nigdy nie poznała - autorka mrocznych, kiedyś bardzo popularnych baśni umarła. Mama dziewczyny z dziwną ulgą oznajmia, że w końcu będzie inaczej, i, że już nie będą musiały się ciągle przeprowadzać. Po kilku miesiącach mieszkania w jednym miejscu, Alice zaczyna wierzyć że faktycznie jakimś cudem życie w końcu zacznie się układać. Niestety w okół dziewczyny zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, dziwnie związane z tomem opowieści napisanym przez babcię, który Alice tylko raz w życiu widziała ale nie zdążyła przeczytać, gdyż książkę zabrała jej mama. Gdy ktoś porywa jej mamę, a jedynym tropem jest informacja od niej - Trzymaj się z dala od Hazel Wood - czyli miejsca, w którym żyła i umarła jej babcia, dziewczyna za wszelką cenę postanawia ją odnaleźć. Oczywiście udając się do Hazel Wood, choć nie może nawet przypuszczać, co tam na nią czeka. W podróży pomaga jej kolega ze szkoły - Ellery Finch - będący wielkim fanem twórczości jej babci - tylko czy faktycznie chce jej pomóc, czy raczej sam, wiedziony dziwną fascynacją, za wszelką cenę chce dostać się do miejsca gdzie żyła jego idolka? 

"Nikt nie może naprawić zepsutej maszyny, jeśli nie ma do niej części."

Niestety jak dla mnie powieść dość schematyczna, której tylko gdzieniegdzie udało się mnie zaskoczyć. Mimo to całkiem dobrze się ją czyta, dużo się w niej dzieje i wciąga czytelnika, także dzięki stylowi pisania autorki, który jest lekki i często pobudzający wyobraźnię. Autorce udało się też wprowadzić mroczny klimat który utrzymuje się przez całą powieść, co jest bardzo dużym plusem. Głównej bohaterki nie polubiłam, jakaś taka trochę nijaka dla mnie była. Za to bardzo przypadł mi do gustu Ellery Finch, który według mnie sporo wniósł w tę historię. Jest postacią barwną i zaskakującą, a do tego jako w sumie jedyna postać zaskoczył mnie w zakończeniu książki.

Prawdopodobnie gdybym wcześniej się nie zetknęła z "Strażniczką książek", to "Hazel Wood" czytałoby mi się dużo lepiej i przyjemniej, szczególnie, że dużo sytuacji być może bym nie była w stanie przewidzieć. Co prawda fabuły obu książek różnią się od siebie, jednak wiele wątków mają bardzo podobnych, tak jakby (co już pisałam na początku) obie autorki zaczerpnęły pomysł z tego samego źródła i każda rozwinęła go na swój sposób. Przy czym Hazel Wood jest mroczniejsze i bardziej pogmatwane.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o naprawdę pięknej okładce i cudnej zakładce. Wizualnie ta książka naprawdę jest dopieszczona na 100%.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.

poniedziałek, 27 maja 2019

"Mama" - Quentin Gréban, Hélene Delforge - Recenzja



"Gwiazdka z nieba: "Mamamaammammammmamamammmmamama".
Chwila wiekopomna: "Mamo".
Po królewsku: "Matko".
Prośba "Mamuuusiuuu".
Żeby wszyscy wiedzieli: "To moja mama".
Dumne: "Moja matka".
Na pełnym luzie: "Mamciu".
Najsłodsze na świecie: "Moja kochana mamusia, którą kocham nad życie"."

niedziela, 26 maja 2019

"Miara człowieka" - Marco Malvaldi - Recenzja


Powieść "Miara człowieka" to powieść, którą trudno mi jest ocenić. Przyznam, że pierwsze kilkadziesiąt stron trochę zniechęciło mnie do czytania, chyba głównie z powodu dużej ilości bohaterów i nazwisk, które, przyznam szczerze dość mocno mi się myliły. Do tego początek był dość mocno nastawiony na przedstawienie tła dla całej powieści, i jak dla mnie było to dość nudnawe przez polityczne wątki miedzy księciem tym, a tym, a tamtym.. Dlatego też przerwałam lekturę, co spowodowało, że recenzja pojawia się dopiero dziś, a nie, jak planowałam, w czwartek. Koniec końców powróciłam do lektury, bo nigdy nie zostawiam niedokończonych powieści, wyznając zasadę, że póki nie przeczytam ostatniego zdania, nie wypowiadam się na temat całości. I dobrze, że ponowiłam czytanie, bo okazało się, że po tych kilkudziesięciu stronach zaczęło się robić całkiem ciekawie.

sobota, 18 maja 2019

"Zmorojewo" - Jakub Żulczyk - Recenzja



Całkiem fajna, fantastyczno-przygodowa, z elementami horroru powieść dla młodzieży. Choć i dorośli nie będą się nudzić. Wciąga już od pierwszych stron, wielokrotnie zaskakuje i nawet pewne schematy nie psują przyjemności z czytania. Już sam prolog spowodował, że przeszły mnie ciarki, a to za sprawą bardzo dobrze wykreowanych, złych charakterów.

czwartek, 9 maja 2019

Czy bohater może być zbyt inteligentny? - "Tajemnica nawiedzonego lasu" - Anna Kańtoch - Recenzja


Byłam pod takim wrażeniem I części serii o nastolatkach, którzy znaleźli się w upiornym klasztorze na prośbę Aniołów które spadły z nieba ("Tajemnica diabelskiego kręgu"), że szybko sięgnęłam po część II - "Tajemnica nawiedzonego lasu". Jednak ta część mnie trochę rozczarowała - owszem nadal mamy tu elementy horroru, fantasy, książki przygodowej i detektywistycznej, a wszędzie czuć mroczną aurę, ale mam wrażenie, że ta część nie była już tak dopracowana jak pierwsza. No i tak jak podejrzewałam kończąc część pierwszą - w drugiej jest już niestety dużo na temat tych nienawidzących aniołów komunistów... Ale od początku.

środa, 8 maja 2019

Gdy Anioły spadają na ziemię - "Tajemnica diabelskiego kręgu" - Anna Kańtoch - Recenzja


Po przeczytaniu "Osobliwego Domu Pani Peregrine" myślałam, że następna książka typu - horror dla nastolatków - nie zrobi na mnie większego wrażenia. No i co? No i bardzo się pomyliłam! Sięgnęłam po "Tajemnicę diabelskiego kręgu", bo zaciekawił mnie opis z tyłu książki i oczywiście okładka (taaak, wiem, ponoć nie powinno się oceniać książki po okładce, ale w tym przypadku fajna okładka = bardzo fajne wnętrze).

poniedziałek, 6 maja 2019

Książkowe podsumowanie kwietnia


Majówka za nami, więc już najwyższy czas na podsumowanie czytelnicze kwietnia. W kwietniu o dziwo udało mi się przeczytać aż 5 książek (dla tych którzy stwierdzą, że 5 książek na miesiąc to nic, wywrócą oczami i wymruczą, że nie ma się czy ekscytować - też tak myślałam dopóki nie zostałam mamą ;)) i żadnej nie uważam za stracony czas, choć jedna z nich była słabsza pod kątem kreacji bohaterów i logiki fabuły. 

sobota, 27 kwietnia 2019

"Zasada jednego" - Ashley i Leslie Saunders - Recenzja


Wyobraźcie sobie, że za kilkadziesiąt lat globalne ocieplenie tak wpłynie na naszą planetę, że jej większa część nie będzie się nadawała do zamieszkania, a te rejony gdzie jeszcze będzie można jakoś żyć będą przeludnione. Do tego będzie problem z dostępem do wody i pożywienia. Wyobraźcie sobie, że fakt ten będzie wykorzystany przez Wasz kraj, aby kontrolować ludzi, sprawdzać ich każdy krok, sprawdzać ile piją i ile jedzą, a przydziały na żywność i wodę będą zależne od klasy społecznej. Także od klasy społecznej zależy gdzie mieszkasz i z kim się zadajesz. Nawet szkoły dokonują podziału uczniów za pomocą kolorów, które dobitnie świadczą o tym w jakiej grupie się znajdują. Wyobraźcie sobie, że kontrolowany będzie nawet przyrost naturalny, i każdemu małżeństwu będzie można mieć tylko jedno dziecko (trochę jak w Chinach teraz, tylko bardziej rygorystycznie). Jak wiadomo, czasem się zdarza, że rodzą się bliźniaki czy trojaczki. Jednak nawet wtedy tylko jedno z nich ma prawo żyć jako członek społeczeństwa.. Brzmi niepokojąco? A może cholernie niesprawiedliwie?  

niedziela, 21 kwietnia 2019

"Wiele powodów, by wrócić" - Augusta Docher - Recenzja


Pamiętam, jak skończyłam "Najlepszy powód, by żyć" (recenzja TU) i w recenzji napisałam, że chciałabym poznać kolejne losy bohaterów, choć byłam pewna, że to jednotomówka i, że nie mam co liczyć na kontynuację. A tu niespodzianka! Jednak powstał następny tom o losach Dominiki i Marcela i znów mam wrażenie, że powieść była za krótka.. Poproszę o tom trzeci :)

środa, 17 kwietnia 2019

Cykl Lumikki Andersson: "Czerwone jak krew", "Białe jak śnieg", "Czarne jak heban" - Salla Simuka - Recenzja


Bardzo ciekawa, intrygująca i zaskakująca, fińska seria sensacyjno - thriller'owa (hmm chyba nie ma takiego słowa :P) dla starszej młodzieży i osób w wieku studenckim. Co prawda mamy tu do czynienie z trylogią, ale spokojnie mogłaby zostać wydania jako jednotomówka, szczególnie, że wydarzenia w poszczególnych częściach następują w małych odstępach czasu, a same książki nie są grube (na upartego można całą trylogię w jeden dzień przeczytać).  Rzadko udaje się trafić na tego typu dobrą powieść (hmm w ogóle na tego typu powieść, teraz to raczej fantastyka czy obyczajówki są głównie dostępne dla przedziału wiekowego 15-20) dla tej grupy odbiorców, a ta była naprawdę wciągająca i dobrze skonstruowana. Trafiłam na nią, a dokładniej na część drugą, przypadkiem, w koszu z książkami w Auchan. Przyznaję, zaintrygowała mnie okładką, ale dopiero opis z tyłu spowodował, że postanowiłam ją zakupić i poszukać pozostałych dwóch części w internecie. Miałam nadzieję na coś nowego, świeżego i trzymającego w napięciu a zarazem bliskiego starszemu nastolatkowi czy osobie będącej już w wieku studenckim i się nie zawiodłam.

czwartek, 4 kwietnia 2019

Książkowe premiery kwietnia 2019 na które czekam


Ponieważ czas gna jak głupi i mamy już 5 kwietnia, to trochę się z tym spóźniłam :P Ale tak czy siak, czas na przedstawienie Wam interesujących mnie premier książkowych jakie będą mieć miejsce w tym miesiącu :)

piątek, 22 marca 2019

"Świat obok świata" - Liz Braswell - Recenzja

______________________________________________________________________

Ostatnio jakoś mam chęć na "morską" literaturę 😊 Ostatnio "Wiedźma morska" a teraz skończyłam "Świat obok świata" z serii Mroczna baśń od Disney'a. Wiele sobie obiecywałam po "Świat obok świata" - retellingu "Małej syrenki" Disneya, szczególnie, że to obok "Pięknej i bestii", moja ulubiona bajka z tych starszych disney'owskich animacji.

poniedziałek, 11 marca 2019

Trylogia o Nikicie: "Dziewczyna z dzielnicy cudów", "Akuszer Bogów", "Diabelski młyn" - Aneta Jadowska - Recenzja

_____________________________________________________________

Świetna seria, która była moim pierwszym zetknięciem się zarazem z twórczością Anety Jadowskiej, jak i urban fantasy. Z reguły wolę klasyczne fantasy, które nie jest umieszczane we współczesnym świecie i łączone z elektroniką i innymi wytworami teraźniejszości czy przyszłości. Choć uważam tą trylogię za naprawdę wciągającą, ze świetnie wymyślonym, zbudowanym i opisanym  światem oraz bohaterami którzy po prostu żyją, to nie od razu poczułam miętę do Nikity i jej historii. Pierwsze 40 stron wręcz miałam wrażenie że to stanowczo nie moja bajka. Ale potem.. przepadłam. Pochłonęłam te 3 tomy i chciałam więcej... Tak jakby z płytkiego basenu ktoś przerzucił mnie do oceanu czytelniczej przyjemności 😀 Że już nie wspomnę o uczcie dla oczu zafundowanej przez przecudowne ilustracje, pojawiające się co jakiś czas w książkach.

czwartek, 7 lutego 2019

Książkowe premiery pierwszego kwartału 2019 na które czekam z niecierpliwością

___________________________________________________________________

W końcu udało mi się reaktywować bloga, co prawda pod inną domeną (w sumie ta nowa bardzo mi się podoba i teraz nie wiem czy zostać przy niej czy wrócić do kociebajki.pl) i na innym serwisie (witaj blogger.com!). Stało się tak ponieważ na tamtym hostingu szlag trafił mi bloga i jest odcięty a Ci od hostingu nie zamierzali mi niczego ułatwić i po kilku "proszę sobie to naprawić" stwierdziłam, że mam dość i się przenoszę tam gdzie będzie łatwiej ;) Na szczęście kopiowanie starych postów nie trwało aż tak długo, choć przyznam, że rozwlekłam to w czasie okrutnie (kilka miesięcy...), co było spowodowane głównie moim średnim samopoczuciem w ciąży.

Czy miłość może być silniejsza od dumy? - "Dziedziczka" - Jude Deveraux - Recenzja

______________________________________________________________

Jeżeli ktoś lubi romanse historyczne w stylu tych pisanych przez Johannę Lindsey czy Catherine Coulter, to i ta powieść, napisana przez Jude Deveraux, powinna Mu przypaść do gustu. Jest nie tylko pełna namiętności, rozterek sercowych i miłosnych uniesień - można w niej znaleźć także wiele przygód, ciekawych zwrotów akcji i różnorodnych wątków z relacjami międzyludzkimi.

W legendach czasem jest ziarnko prawdy - "Klątwa dziewiątych urodzin" - Marcin Szczygielski - Recenzja

________________________________________________________________

Właśnie skończyłam czytać 3 część cyklu z Mają. Teraz z niecierpliwością czekam na część 4. Część trzecia okazała się lepsza od drugiej ("Tuczarnia motyli" - Recenzja TU) i tak samo smakowita jak część pierwsza ("Czarownica piętro niżej" - Recenzja TU). Czytając ją, zrozumiałam co mi przeszkadzało w części drugiej - oprócz milionów imion motylołaków, których nie dało się zapamiętać - brakowało mi kota i wiewiórki! Ta para dodaje "smaku" całej historii. Wartka akcja, porządna dawka humoru i ładnie wpleciony obraz miłości, przyjaźni i zaufania, wręcz każe czytelnikowi siąść i czytać, aż do ostatniej literki.

Magia zaczyna się tam, gdzie kończy się logika - "Tuczarnia motyli" - Marcin Szczygielski - Recenzja

____________________________________________________________

Druga część książki "Czarownica piętro niżej" (Recenzja TU) jest tak samo jak pierwsza pełna magii, tajemnic, zagadek oraz dobrego humoru. Choć pierwsza część troszkę bardziej mi się podobała (w sumie nie wiem czemu, bo druga nie jest wcale gorsza) to tą też pochłonęłam w całości za jednym razem.
Tym razem Maja trafia do domu ciabci zimą, kiedy to opady śniegu w Warszawie są na tyle duże, że ludzie chodzą wydrążonymi w zaspach tunelami, a szkoły zostają zamknięte. Maja korzystając z wydłużonych ferii postanawia kontynuować poszukiwania swojej praprapra...prababci Niny.

Wakacje z cioteczną babcią wcale nie muszą być nudne - "Czarownica piętro niżej" - Marcin Szczygielski - Recenzja

_____________________________________________________________

Pełna zagadek, tajemnic, magii i dużej dawki dobrego humoru powieść, od której nie oderwie się żadne dziecko, a i dorosły będzie miał z tym problem! Ja pochłonęłam w 3h nie ruszając się z fotela. Jest to książka dobra (a nawet bardzo dobra) dla dzieci zwłaszcza na deszczowy nudny dzień.. Dlaczego? Bo to właśnie takiego nudnego, deszczowego dnia wszystko się zaczyna..